Samodzielne trenowanie amatora

Młodzi ludzie podejmują dzisiaj coraz odważniej próby całkowicie samodzielnego przygotowania się do niektórych swoich pasji. W Internecie znaleźć można liczne opisy zarówno tego, jak obcinać włosy, tworzyć chemiczny eksperyment oparty o wybuchy i pirotechnikę czy nawet przygotować się do walki wręcz. Dlatego fanatycy sportów walki czy muzyki, którzy nie mają po prostu fizycznej ani finansowej możliwości zapisać się na profesjonalny trening sztuk walki, często podejmują decyzję o całkowicie samodzielnym rozpoczęciu treningów. Jeśli chodzi jednak o samodzielne przygotowywanie się do trudnej rywalizacji na ringu czy w klatce – bardzo łatwo jest popełnić wielkie błędy w przygotowaniu. Najczęstszym błędem logicznym podejmowanym przez samouków pragnących poćwiczyć nieco walkę i sporty siłowe jest dążenie do zwiększenia własnej masy mięśniowej i poświęcania się wyłącznie treningowi siłowemu. W opinii wielu ludzi zajmujących się amatorsko i samodzielnie sportami walki najważniejsze w kontakcie z przeciwnikiem jest to, aby każdy cios mocno w niego uderzał – a więc trenowanie samej siły jest kluczowe. Ale wiele sportów walki opiera się na sprycie, prędkości i refleksie a trening nastawiony wyłącznie na wzmacnianie siły promuje ćwiczenia, które absolutnie nie pozwalają na zachowanie dobrej prędkości.