Mania kibicowania czyli po czyjej jesteś stronie

Obserwując ludzi, którzy oglądają walkę bokserską, można na własne oczy przekonać się, jak wiele jest w każdym człowieku potrzeby rywalizacji i potrzeby opowiadania się po czyjejś ze stron. Ludzie w wielu sprawach starają się unikać światłocienia i albo coś kochają, albo czegoś nienawidzą. Dotyczy to nie tylko drużyn czy zawodników sportowych, ale również polityki, relacji międzyludzkich czy nawet potraw. W przypadku rozgrywek sportowych, na przykład walki bokserskiej, jest to rzeczą naturalną, jeśli w grę wchodzą uczucia patriotyczne. Wówczas naturalnym jest fakt, iż znamienita większość Polaków opowie się po stronie swojego rodaka i zacznie szczerze nie lubić każdego, kto będzie przeszkodą do triumfu zawodnika naszej ojczyzny. Bardziej ciekawy i skłaniający do głębszej refleksji jest fakt, że ludzie równie emocjonalnie potrafią podchodzić chociażby do rozgrywek zawodników bokserskich z obcych państw tudzież do drużyn ligi piłkarskiej hiszpańskiej czy angielskiej. W tej sytuacji na sympatię widzów nie mają raczej wpływu uczucia patriotyczne. Tylko skoro nie patriotyzm, to co właściwie decyduje o tym, którą drużynę czy zawodnika obdarzymy swoją sympatią. W przypadku niektórych sportów można wysnuć podejrzenie, iż decydujemy się kibicować tym, którzy ładniej wyglądają. Jednak w przypadku boksu przeważnie nie ma zawodników o nieskazitelnej urodzie, na co składa się wiele czynników, a dokładnie wiele ciosów. Inną możliwą determinantą są szanse na zwycięstwo. Znając lub oglądając walkę na ringu często już po pierwszych sekundach możemy zorientować się, że większe szanse będzie mieć zawodnik wyższy tudzież właśnie ten niższy, bardziej zwinny. Niejednokrotnie, nawet podświadomie, nasza opinia o tym, kto wygra lub kto na zwycięstwo zasłużył, jest kierowana przez media. Może być to wynik zasłyszanych gdzieś przy okazji wypowiedzi mniej lub bardziej uznanych ekspertów, reklamy, na którą natrafiło się gdzieś na stronie internetowej albo rzucającego się w oczy nagłówka w codziennej gazecie. Często o tym, że w walce bokserskiej opowiemy się po danej stronie, decyduje opinia bliskich osób, które są dla nas w owej dziedzinie autorytetem lub po prostu bardzo je lubimy i kochamy i chętnie się z nimi zgadzamy.